Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
1000 Związku Winkulijskiego
#1
[Obrazek: 2020_02_02_063826.png]
Kancelaria Prezydenta Związku Winkulijskiego

            3 listopada minie równo 1000 dni od chwili powstania Związku Winkulijskiego, z tej okazji Kancelaria Prezydenta pragnę zaprosić wszystkich Winkulijczyków oraz życzliwych nam gości zagranicznych do udziału w poświęconej temu uroczystości na Zamku Królewskim w Kanugardzie. Część obchodów rozpocznie się już jutro. 


(-) Erik Otton von Hohenburg
Prezes Kancelarii
[Obrazek: antipixel_winkulia_3.png]
Odpowiedz
#2
Nie wiem czy można tutaj pisać, ale myślę że warto zaprosić do zabawy państwa sojusznicze, tzn. te z którymi utrzymujemy jakieś stosunki dyplomatyczne oraz sąsiadów. 1000 dni trwania w naszym mikroświecie to szczególna data.
Võnd laatste per immer dat Winqulideg Union
Odpowiedz
#3
To uroczystość nieformalna, delegacje zagraniczne zostaną zaproszone w lutym na 3 rocznice powstania kraju,
[Obrazek: antipixel_winkulia_3.png]
Odpowiedz
#4
Sala powoli napełniać poczęła się gośćmi, że wszystkich stron świata — Kanclerz po osobistych oględzinach wszystkich dekoracji udał się ku drzwią aby witać nadciągających gości. 
[Obrazek: antipixel_winkulia_3.png]
Odpowiedz
#5
No to mamy już 3 listopada. Dzień dla nas bardzo szczególny bo trwamy już 1000 dni na arenie mikroświata. Walczymy dzielnie, staramy się rozwijać nasze małe podwórko. Czasami lepiej, czasami gorzej ale dzielnie trwamy na stanowiskach. Pozostaję życzyć nam wszystkim wytrwałości i dużej cierpliwości, abyśmy mogli działać kolejne 1000 dni.

Võnd laatste per immer dat Winqulideg Union!
Võnd laatste per immer dat Winqulideg Union
Odpowiedz
#6
Alfred już wchodził przez drzwi. Stypa jak się patrzy, ludzie to chyba do ścian poprzywierali. Nie wiedział co się dzieje, dla niego ta sytuacja była tak samo szokująca jak dla pozostałych osób wchodzących drzwiami. Chujem wiało krótko mówiąc. Ale nie ma tak łatwo, jak jest nudno, to najlepszym lekarstwem jest jej przełamanie. 
 
- Ale to komicznie zabrzmiało - bohater zaśmiał się w myślach nawet z narratora. A jak takie cyrki się dzieją, to coś musi być na rzeczy.
 
- Hop hop! Panowie i panie! - Alfred zawołał na całą salę, kilka osób popatrzyło się na niego jak na wariata. - no już wstawać! Nie tak powinna wyglądać solidna impreza! - wtórując bohaterowi kapela wezwana na uroczystość zaczęła grać żywsze melodie. Chociaż po kapelach załatwianych przez słupy trudno spodziewać się czegoś lepszego niż tańce węgierskie. Zawsze to jednak jakaś trochę żywsza, porywająca do tańca melodia. 
 
Alfred zaprosił do tańca kobietę stojącą w kącie. Piękna dziewczyna nawet nie myślała długo, jej też nie w smak był melancholijny charakter uroczystości.
Odpowiedz
#7
Piotr Jankowski korzystając z ogólnego zamieszania jakie wywołał Alfred ukradkiem podkradł się do strojącego na lewo od wejścia stołu. Ten aż uginał się pod ciężarem najrozmaitszych potraw. Piotr przechadzał się obok niego dokładnie lustrując zawartość każdego z naczyń. Wtem nie wiadomo skąd wyrósł przed nim kelner.
-Czy mogę jakoś panu pomóc?-zapytał się kelner.
-Ja...- wyksztusił Jankowski nieomal płacząc - Ja bym chciał gulaszu panie kochaniutki. Takiego dobrego węgierskiego gulaszu.
-Hmm..- zamyślił się kelner -Zobaczę co da się zrobić.
Odpowiedz
#8
Kanclerz widząc jak ma się impreza kazał sobie nalać kieliszek szampana, po czym wypił nie mając zbytnio nadzieji na korzystny rozwój sytuacji na przyjęciu. Kątem oka spostrzegł jednak, przybyłych na Zamek Królewski dwóch zacnych gości i czy prędzej starał się zagaić rozmowę:
— witam Szanownych Państwa, i dziękuję za zjawienie się tutaj dziś na tak ważnej dla naszego państwa uroczystości, jak się tu państwu podoba? 
[Obrazek: antipixel_winkulia_3.png]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości